Malinianki – jagodzianki z malinami

Malinianki – co to za wymysł? Moim (skromnym) zdaniem absolutnie genialny! Wszyscy w lecie zawsze wspominają i tęsknią za jagodziankami. Nie zrozumcie mnie źle, nigdy nie wzgardzę świeżą, pachnącą jagodzianką. Ale są inne letnie owoce, które absolutnie ubóstwiam. Moje ulubione owoce – cudowne maliny. Dlatego dzisiaj przepis na najcudowniejsze bułeczki z malinami, jagodzianki z malinami, czyli malinianki 🙂

malinianki bułeczka z malinami

Spisując ten przepis dzisiaj dziwię się, że nie wpadłam na to połączenie wcześniej. Ale lepiej późno niż wcale, prawda? Dlatego dobrze, że w weekend piecząc Jagodzianki z kruszonką z tego przepisu spontanicznie postanowiłam do kilku bułeczek włożyć maliny zamiast jagód. Efekt przerósł moje oczekiwania – wyszły tak cudownie pyszne! Słodka bułeczka, kwaśne maliny, słodka kruszonka. Idealne połączenie smaków i tekstur. Musicie tego spróbować!

malinianki

SZCZEGÓŁY

Porcje

10 bułeczek

Czas aktywny

40 minut

Czas całkowity

2h30minut

Trudność

średnia

SKŁADNIKI

  • BUŁECZKI

  • 7g drożdży instant (saszetka)

  • 125ml (1/2 kubka) mleka migdałowego (lub owsianego)

  • 250g mąki orkiszowej lub pszennej

  • szczypta soli

  • 70g cukru kokosowego (lub drobnego brązowego)

  • 60 rozpuszczonego masła lub oleju kokosowego

  • 1 jajko

  • 500g malin

  • 1 żółtko i 1 łyżka mleka

  • KRUSZONKA

  • 30g mąki

  • 20g cukru kokosowego/brązowego

  • 30g masła

INSTRUKCJE

  • Pierwszy krok to przygotowanie rozczynu z drożdżami. Leciutko podgrzewamy mleko (ma być ciepłe, nie gorące). Do ciepłego mleka (już nie na kuchence), dodajemy drożdże, łyżkę mąki i łyżkę cukru. Mieszamy, przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu na 15 minut. Rozczyn powinien się mocno spienić.
  • Do dużej miski wsypujemy mąkę, dodajemy szczyptę soli oraz cukier kokosowy. Mieszamy i robimy wgłębnie w środku. Wlewamy rozczyn drożdżowy i mieszamy drewnianą łyżką. Następnie dodajemy jajko i zagniatamy ręką ciasto do połączenia się zakładników.  Następnie dolewamy rozpuszczony masło (lub olej kokosowy) i zagniatamy dalej około 3-5 minut. Ciasto będzie dość mokre – dzięki temu później bułeczki będą miękkie. Możecie dodać szczyptę mąki by odczepić ciasto od palców 😉
  • Ciasto przykrywamy mokrą ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na godzinę/półtorej Ciasto w tym czasie zwiększyć objętość – tak półtora razy około 🙂
  • Gdy ciasto rośnie możemy przygotować kruszonkę. Mieszamy w misce mąkę i cukier. Dodajemy miękkie masło. Rozrabiamy w rękach masło z mieszanką mąki i cukru do otrzymania kruszonki w kawałkach. Wkładamy do lodówki.
  • Gdy ciasto na malinianki wyrośnie wyjmujemy je z miski, zagniatamy chwile ma desce posypanej mąką. Dzielimy na 10 części.  Następnie w palcach rozpłaszczamy każdy kawałek do okrągłego placuszka. Wkładamy kilka malin i zawijamy w bułeczkę. Generalnie moim zdaniem im więcej malin tym lepiej :D, dajcie tyle ile zdołacie, tak by jednoczenie ciasto nigdzie nie pękło. Ja łączę ciasto trochę jak pierogi, tylko nie tworzę ostrych krawędzi tylko staram się z całości uformować kulkę. Łączenie daję na spód bułeczki.
  • Zawinięte malinianki możemy zostawić jeszcze na 20 minut do wyrośnięcia lub od razu piec. Piekarnik nastawiamy na 180 stopni. Bułeczki smarujemy mieszanką żółtka i mleka. Kruszymy w palcach kruszonkę na wierzch bułeczek. Wstawiamy do piekarnika na 15-20 minut.
  • I gotowe! Najpyszniejsze są zaraz po ostygnięciu, jeszcze delikatnie ciepłe. Ale pyszne będą również kolejnego dnia, tylko pamiętajcie by przykryć szczelnie ściereczką kuchenną by nie wysuszyły się.
malinianki