Pieczone szparagi z jajkiem w koszulce

Śniadania należy celebrować. Dzisiaj jestem o tym święcie przekonana. I jak sobie pomyślę o tym, że kiedyś był to posiłek, który najczęściej pomijałam, to aż mnie coś skręca. Dziś już nie popełniam tego błędu 🙂 A jak należy celebrować śniadania na wiosnę? Szparagami oczywiście! W końcu jest na nie sezon. Dzisiaj królewska propozycja – pieczone szparagi z jajkiem w koszulce.

pieczone szparagi z jajkiem w koszulce

Co czyni szparagi z jajkiem w koszulce połączeniem idealnym? Moim zdaniem to cudowna gra struktur. Chrupiące, zielone szparagi, miękkie białko jajka, które po przekrojeniu uwalnia płynne żółtko, które cudownie oblewa szparagi. Świetnie sprawdzi się zarówno w duecie (no może jeszcze z dodatkiem garstki parmezanu :)), jak i na kanapce z awokado i rzodkiewką, jak w poniższej propozycji.

pieczone szparagi

Nie obawiajcie się gotowania jajek w koszulce. Jasne, za pierwszym razem pewnie nie wyjdą Wam perfekcyjnie (chociaż kto wie!). Ale naprawdę nie jest to tak trudne jak się wielu osobom wydaje. Poniżej kilka wskazówek zaczerpniętych od mistrza Jamiego Olivera 😉 (Z tego filmiku, warto obejrzeć! :))

JAK UGOTOWAĆ IDEALNE JAJKO W KOSZULCE?

  1. Używajcie jak najświeższych jajek. Idealnie, jeśli macie dostęp do jajek prosto od właściciela kurek, gdzie wiecie że jajka są super świeże. Ja mam to szczęście, że mama mi takie załatwia od sąsiadki na wsi 🙂
  2. Ocet – używać czy nie używać? Zdania są podzielone, z jednej strony pomaga, z drugiej niektórzy uważają, że zostaje posmak octu. Moim zdaniem, jeśli robicie po raz pierwszy warto dodać łyżeczkę do wody. Lub w przypadku, gdy nie macie takich “super świeżych” jajek. Ocet pomoże w tym, by białko się szybciej ścięło i zamknęło wokół żółtka. Natomiast jak nabierzecie wprawy można spokojnie pominąć 🙂
  3. Woda z jajkami ma “pyrkać” nie gotować się w szaleńczym tempie 🙂
  4. Jajko najlepiej najpierw wybić do małej miseczki, za której pomocą jajko delikatnie “kładziemy” do wody, zamiast wbijać bezpośrednio do garnka.
  5. Wybierzcie raczej garnek szerszy i płytszy niż wyższy o mniejszej średnicy. Jajka będą miały więcej miejsca i łatwiej będzie Wam się je poźniej wyciągać.

Details

Porcje

1 osoba

Czas aktywny

15 minut

Czas całkowity

25 minut

Trudność

średnia

SKŁADNIKI (PROPORCJE NA 1 KANAPKĘ)

  • 3-4 zielone szparagi (im cieńsze tym lepsze)

  • oliwa, sól i pieprz

  • 1-2 jajka (w zależności od wielkości kanapki :))

  • (opcjonalnie) 1 łyżeczka octu jabłkowego / z białego wina

  • 1 kromka chleba

  • 1/4 awokado

  • 1 rzodkiewka

  • kilka kropek soku wyciśniętego z cytryny

INSTRUKCJE

  • Szparagi. Piekarnik nastawiamy na 200 stopni C. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Od szparagów odłamujemy jasne końce (po zgięciu szparaga ułamią się w odpowiednim miejscu :)) Jeśli macie grube szparagi przekrójcie wzdłuż na pół.
  • Leciutko polewamy oliwą (u mnie 1 łyżka na 9 szparagów). Posypujemy lekko solą i pieprzem. Mieszamy szparagi w rękach, by oliwa i przyprawy pokryły je równo. Wkładamy do piekarnika na 6 minut.
  • Jajka. Garnek napełniamy wodą do około 2/3 wysokości. Jeśli używamy dodajemy łyżeczkę octu i lekko solimy. Zagotowujemy wodę, a następnie zmniejszamy ogień, by woda lekko pyrkała. Każde jajko najpierw wbijamy do miseczki, a następnie wkładamy do wody (zobacz wskazówki powyżej w poście :)). Gotujemy 3 minuty.
  • Wyławiamy łopatką z sitkiem. Dla estetyki możecie odkroić postrzępione fragmenty 🙂 tylko uważajcie by nie przekroić żółtka. Jajka należy od razu podawać – bo mogą jeszcze pod wpływem temperatury ściąć się po za garnkiem.
  • Składamy najcudowniejsze kanapki na świecie. Kroimy cienko awokado, lub jeśli jest miękkie smarujemy jak masło na kromce chleba. Leciutko skraplamy sokiem z cytryny i delikatnie solimy. Rzodkiewkę kroimy w plasterki i kładziemy na awokado. Następnie kładziemy szparagi i jajka. Zajadamy!