Sezonowy stir-fry z fasolką i kukurydzą

Dzisiaj 1 lipca czyli początek letniej obfitości warzyw i owoców 😉 dlatego przepis z moimi ulubionymi warzywami w lecie – fasolką i kukurydzą.

Danie jest łatwe i szybkie z lekkim orientalnym twistem w postaci dodatku sosu sojowego i imbiru. Całość z gryczanym makaronem soba. Lekko i pysznie 🙂

CZAS PRZYGOTOWANIA: 25 minut

SKŁADNIKI: (2 porcje)

  • 1 mała kukurydza (oczywiście można zrobic z tą z puszki ale ze świeżą jest duuuuuużo lepsze
  • 250g zielonej fasolki szparagowej
  • 1/2 czerwonej kukurydzy
  • 160g gryczanego makaronu soba
  • 3 łyżki oleju sezamowego
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki soku z limonki
  • Starty imbir (kawałek wielkości kciuka )
  • 2 ząbki czosnku
  • Pieprz
  • Sezam biały i/lub czarny do posypania

INSTRUKCJE:

  1. Wstawiamy wodę w czajniku by zaoszczędzić czas. Kukurydzę obieramy z liści i włosów 🙂 fasolce odcinamy koncówki (z jednej strony, tej od stroby łodyżki :), drugą piękną końcówkę można zostawić).
  2. Do garnka wlewamy wrzątek, solimy 2 łyżkami soli, słodzimy 1 łyżka brązowego cukru. Wstawiamy kukurydzę na 5 minut. Po tym czasie dorzucamy fasolkę i gotujemy kolejne 10 minut. Po tym czasie wyławiamy warzywa sitkiem i wykorzystujemy wodę do ugotowania makaronu (oszczędność wody, czasu i zmywania ;)). Gotujemy zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu.
  3. W tym czasie kroimy paprykę w paseczki i przygotowujemy sos. Ścieramy imbir i czosnek. Dodajemy płynne składniki i mieszamy. Doprawiamy pieprzem.
  4. W woku lub w głebokiej patelni prażymy garść sezamu przez 1-2 minutki (nie spalmy go :)). Zbieramy go z woka do miseczki. Wlewamy ba wok pół sos i paprykę, podsmażamy mieszając około 3 minut. Po tym czasie dodajemy fasolkę. Kukurydzę obkrajamy nożem i dorzucamy do woka. Smażymy kolejne 2 minuty.
  5. Dodajmy odcedzony makaron i resztę sosu. Mieszamy aż całość sie połączy i pokryje sosem.
  6. Przed podaniem posypujemy sezamem. Możemy skropić sokiem z limonki dla podkreślenia smaków 🙂

I wskazówka na zrobienie z tego dania w opcji jeszcze bardziej sycącej (super opcja na gastro fazę na kacu ;)) na porcję makaronu dać każdemu usmażone na patelni jajko sadzone – bajka w gębie 🙂