Wegańskie serniczki malinowe

Te wegańskie serniczki malinowe na spodzie daktylowo-orzechowym to idealny przepis na zbliżające się Walentynki. Słodkie, różowe, lekkie, rozpływające się w ustach. Niezależnie od tego czy uwielbiacie czy nienawidzicie tego święta.. to przecież każdy pretekst jest dobry do zrobienia różowego deseru.

Spód to mieszanka orzechów – możecie wybrać dowolne, swoje ulubione – cacao nibs oraz daktyli dla słodyczy. Krem na wierzchu to tak zwane wegańskie serniczki – czyli krem z namoczonych nerkowców, tutaj zmiksowany z malinami dla smaku i koloru. Na koniec odrobina roztopionej czekolady. Bajka, i to bez wyrzutów sumienia.

Składniki

Spód

  • 1 kubek namoczonych daktyli
  • 1 kubek orzechów (np. mieszanki brazylijskich, włoskich i laskowych)
  • 1/4 kubka cacao nibs/karobu/kakao

Masa malinowa

  • 1 kubek nerkowców namoczonych w wodzie przez noc
  • 2 kubki malin (mrożonych lub świeżych)
  • 3 łyżki syropu klonowe/z agawy/miodu
  • 1/2 kubka mleka roślinnego (np. migdałowego)\
  • 1/2 kubka oleju kokosowego
  • opcjonalnie: 3 łyżki masła kokosowego
  • szczypta soli

Do dekoracji:

  • kilka kostek gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego

Instrukcje

  1. Pamiętajcie, by na kilka godzin wcześniej namoczyć w wodzie nerkowce. Najlepiej zrobić to wieczorem na dzień przed przygotowywaniem deseru.
  2. Przed przygotowaniem spodu, można namoczyć przez 5 minut daktyle w ciepłej wodzie. Chyba, że macie super silny mikser, który da radę nawet tym twardym 😉
  3. W mikserze mielimy chwilę cacao nibs by zrobić z nich grube kakao (jeśli używamy karobu lub kakao pomijamy ten krok). Następnie dodajemy orzechy i mielimy. Na koniec daktyle i miksujemy do połączenia składników. Masę wykładamy do foremki wyłożonej folią aluminiową – by później łatwo było wyjąć. Wygładzamy łyżką zamoczoną w ciepłej wodzie. Wkładamy do lodówki.
  4. Do czystego miksera wrzucamy odsączone nerkowce. Dodajmy roztopiony olej kokosowy i mleko. Miksujemy do uzyskania stosunkowo gładkiej masy. Dodajemy szczyptę soli, syrop klonowy i masło kokosowe (jeśli używamy). Miksujemy do połączenia się składników.
  5. Na koniec wrzucamy maliny. Ja użyłam mrożonych i wyszło cudnie. Miksujemy obserwując jak masa pięknie się zabarwia. Całość wylewamy na spód i wkładamy na pół godziny do zamrażarki (lub do momentu gdy masa zastygnie na tyle, by ją można było kroić)
  6. Wyjmujemy z foremki trzymając za folię. Kroimy na porcje. Jeśli mamy super mocną zamrażarkę i nie możemy przekroić masy- czekamy chwilkę, aż odtaja. Dekorujemy czekoladą rozpuszczoną w kąpieli wodnej. Jeśli czekolada jest za gęsta – dodajemy łyżeczkę oleju kokosowego