Zapiekanka ziemniaczana z soczewicą

Zapiekanka ziemniaczana z nadzieniem z soczewicy zadowoli każdego miłośnika ziemniaczków. Wiem, bo sama do tego zacnego grona należę 😉 Puree ziemniaczane, ziemniaczki pieczone, frytki, zapiekanki ziemniaczane, pierogi ruskie, kluski śląskie – uwielbiam każdą z tych rzeczy. I bardzo, ale to bardzo bawi mnie scena z Władcy Pierścieni, gdzie Samwise opowiada Smeagolowi czym są ziemniaczki.

I właśnie z powodu tej miłości do ziemniaczków powstała ta zapiekanka ziemniaczana z wege nadzieniem z soczewicy.

zapiekanka ziemniaczana wege

Ten przepis ma same zalety. Możecie go łatwo modyfikować w zależności od tego na jakie nadzienie macie ochotę pod ziemniaczkami. Możecie go przygotować na obiad lub kolację, gdy odwiedza Was większa ilość osób – wystarczy zrobić dużą blachę. Ale jednocześnie świetnie sprawdzi się w lunchboxie zabranym do pracy (moim zdaniem odgrzewana smakuje nawet lepiej niż na świeżo :))

PORCJE

6 porcji

CZAS AKTYWNY

30 minut

CZAS CAŁKOWITY

1 godzina 15 minut

TRUDNOŚĆ

Łatwy

zapiekanka ziemniaczana z soczewicą

SKŁADNIKI

  • 2 łyżki oliwy/oleju rzepakowego
  • 1 cebula (biała lub czerwona)
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka suszonego oregano
  • 2 łyżki suszonej bazylii
  • 1 łyżeczka zmielonego kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
  • 500g passaty pomidorowej
  • 1 kubek (około 200g) czerwonej soczewicy
  • 100g mieszanki zastępującej mięso – ja użyłam takiej z Auchan o nazwie “Vegan Meaty Mix”, ale możecie spokojnie zastąpić dodatkowym 1/2 kubka (ok 100g) czerwonej soczewicy i 10 drobno pokrojonymi kawałkami suszonych pomidorów
  • 2-3 kubki wody
  • 900g ziemniaków
  • 1/3 kubka mleka migdałowego
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżka świeżego tymianku do puree i 1 łyżka do posypania upieczonej zapiekanki
zapiekanka ziemniaczana

INSTRUKCJE

  • Przygotujmy składniki do nadzienia. Odmierzamy porcje przypraw (bazylia, oregano, kmin, cynamon i papryka), i jeśli jest taka potrzeba rozdrabiamy w moździerzu (chyba, że korzystacie już ze zmielonego kminu). Cebulę i czosnek obieramy i kroimy w kosteczkę. Jeśli używacie mieszanki zastępującej mięso tak jak ja, przygotujcie ją według instrukcji na opakowaniu (u mnie było to zalanie wrzątkiem i odstawienie na 5 minut :)). Jeśli jej nie używacie, pokrójcie w drobne kawałki suszone pomidory i zwiększcie ilość soczewicy według wytycznych w liście składników.
  • Obieramy ziemniaki, kroimy je w grubą kostkę by szybciej się ugotowały, i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości.
  • W dużym garnku rozgrzewamy 2 łyżki oliwy. Następnie dodajemy cebulkę i zesmażamy, aż zrobi się szklista. Dodajemy czosnek i przyprawy, całość mieszamy i chwilę jeszcze podgrzewamy, by cebula przeszła smakiem przypraw – około 2-3 minuty. Uważajcie by przyprawy się nie przypaliły.
  • Jeśli używacie mieszanki zastępującej mięso, dodajcie ją do garnka i smażcie całość kolejne 3 minuty. Następnie dodajemy soczewicę (i pokrojone suszone pomidory jeśli nie używacie mieszanki :)). Zalewamy passatą pomidorową, solimy, mieszamy i pozwalamy się całości zagotować.
  • Dodajemy wodę (zacznijcie od dwóch szklanek), mieszamy, doprowadzamy do zagotowania. Następnie zmniejszamy ogień i pozwalamy całości gotować się przez 20 minut. Jeśli mieszanka za szybko wchłonie/wyparuję wodę, w między czasie dolejcie według uznania pół lub całą trzecią szklankę, ale najlepiej robić to w partiach – po 20 minutach całość powinna być dość gęsta.
  • Gdy nasze nadzienie gotuje się i gęstnieje, możemy zająć się ziemniaczkami. Gdy się ugotują, odcedzamy je, dodajemy mleko migdałowe i oliwę i ugniatamy je do osiągnięcia puree. Dodajcie tymianek i w razie potrzeby doprawcie solą i pieprzem.
  • Piekarnik nastawcie na 200 stopni C. Przygotujcie foremkę do zapiekania – u mnie w rozmiarze około 30cm x 20cm. Nim wyłożycie nadzienie do foremki, sprawdźcie czy nie chcecie jeszcze doprawić solą, pieprzem lub może odrobiną chili jeśli lubicie bardziej pikantne dania. Wykładamy mieszankę soczewicową do foremki. Następnie wykładamy po łyżce obok siebie ziemniaki (nie warto wykładając w jedne miejsce większej ilości puree, bo nadzienie jest dość miękkie więc trudno Wam będzie wtedy rozprowadzić równo ziemniaczki). Wyrównujemy powierzchnię puree. Jeśli macie ochotę możecie przejechać widelcem w jedną i w drugą stronę przez całość dla nadania ciekawszej tekstury.
  • opcjonalnie możecie powierzchnię puree leciutko spryskać oliwą – dzięki temu całość zapiecze się na bardzie “chrupko” 🙂
  • Wkładamy do piekarnika na 25 minut. Na ostatnie 5 minut włączcie funkcję grilla/grzania od góry w piekarniku, by ładnie nam się całość przypiekła.
  • Podajemy od razu, lub dzielimy na pojemniki na cały tydzień do pracy 😀 Przed podaniem posypujemy świeżym tymiankiem dla dodatkowego aromatu. Do przegryzienia możecie podać ogórki konserwowe lub kiszone – będą świetnie pasować!