Sernik dyniowy na owsianym spodzie

Update wrzesień 2018: Jako, że w każdą jesień sama wracam do przepisu na sernik dyniowy, to zrobiłam jego małą rewizję, by było jeszcze smaczniej. Ponadto z tego co widzę, przed te dwa lata moje podejście do dyni stało się mniej radykalne, i lubię dużo więcej dań z dyni, ale tego już zmieniać nie będę 🙂

sernik dyniowy

Sernik dyniowy to jedna z trzech rzeczy z dyni, które akceptuję w kuchni. Prawda jest taka, że nie przepadam za dynią. Dla mnie najlepsze dania z dyni to te, w których nie do końca czuć jej smak, ale widać jej zalety w daniu – czyli wilgotność i kolor. Dlatego dynię lubię głównie w trzech wydaniach: sernik, leniwe i kopytka.

Dlaczego ten sernik dyniowy uwielbiam mimo niechęci do dyni? Bo jest cudnie kremowy, mokry i ma prześliczny kolor. I nie czuć w nim dyni! Więc nie macie się czego obawiać.

Proponuj opcję na spodzie owsianym – złączonym czekoladą i masłem orzechowym – pychota.

sernik dyniowy

CZAS PRZYGOTOWANIA: 60 minut + 60 pieczenie

Składniki

SPÓD:

  • 1 i 1/3 kubka płatków owsianych: warto je odrobinę przemielić – nie na mąkę, ale trochę, by lepiej się łączyły
  • 90 g masła orzechowego (około 3 czubate łyżki)
  • 10 g oleju kokosowego (około 1 łyżka)
  • 60 g gorzkiej czekolady (czyli około 6 kostek
  • 1 łyżka syropu klonowego/ z agawy/miodu

MASA SEROWA:

  • 1 kg zmielonego twarogu
  • 250 g mascarpone (lub opcjonalnie 200g śmietany 30%)
  • 300 g pieczonej dyni (u mnie 1 mała dynia hokkaido – finalnie musu powinno być około 1 kubek)
  • Skórka tarta z 1 pomarańczy
  • 3 jaja
  • 150 g brązowego cukru (około 2/3 kubka) lub 180g cukru kokosowego
  • 4 płaskie łyżki mąki kukurydzianej lub ziemniaczanej
  • Ziarenka z jednej laski wanilii / łyżeczka ekstraktu

sernik dyniowy

Instrukcje

  1. Dynię pokroić na mniejsze kawałki, usunąć pestki. Położyć na blaszce przykrytej papierem do pieczenia, skórką w dół. Posmarować miąższ delikatnie oliwą. Można posypać szczyptą cynamonu. Wstawić do piekarnika nagrzanego na 180 stopni. Piec około 30 minut (do miękkości – sprawdzajcie czy widelec gładko wchodzi)
  2. W czasie gdy dynia się piecze przygotujmy spód. Płatki lekko przemielić w blenderze na mniejsze kawałki (nie na wiór ;)). W rondelku podgrzać delikatnie razem czekoladę, olej, masło orzechowe i syrop klonowy, aż się rozpuszczą i połączą. Uważajcie, by się nie przypaliły. Zdejmujemy z kuchenki. Mieszamy z płatkami aż równomiernie się pokryją. Wykładamy na dno formy wyłożonej papierem do pieczenia. Przyklepujemy łyżką.
  3. Spód możecie (ale nie musicie) podpiec sam, nim wylejemy na niego masę serową. Dzięki temu mniej zwilgotnieje. Wstawiamy go na 13 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Jeśli Wam się spieszy – możecie ten krok pominąć i upiec całość razem.
  4. Gdy dynia się upiecze wyjmujemy i pozostawiamy chwilę do ostygnięcia. Piekarnik możemy pozostawić nagrzany na 180 stopni (bez termoobiegu). Następnie łyżką wybieramy miąższ i wrzucamy do miski. Jeśli skórka na górze zbrązowiała staramy się ją zdrapać i do miski dać tylko miękki pomarańczowy miąższ. Najlepiej jeszcze przemielić go ręcznym blenderem, by finalnie w serniku nie było grudek z dyni.
  5. Miąższ z dyni miksujemy z twarogiem i mascarpone (lub śmietanką). Kolejno dodajemy cukier, jajka, wanilię i skórkę pomarańczy i miksujemy. Na koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną (lub kukurydzianą) i ostatni raz mieszamy. Starajcie się nie miksować zbyt długo i na zbyt wysokich obrotach, nie nie „napompować” zbytnio masy.
  6. Masę wylewamy na owsiany spód. Wkładamy do piekarnika na 30 minut, po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 160 stopni i pieczemy kolejne 30-45 minut – po 30 sprawdźcie patyczkiem czy wychodzi suchy – może już będzie gotowy 🙂
  7. Sernik gdy wystygnie wkładamy do lodówki. Najlepiej smakuje po przynajmniej nocy w lodówce (a ja lubię nawet go najbardziej po całej dobie w lodówce ;))