Tarta rustykalna: galette ze śliwkami i figami

Ciąg dalszy moich zachwytów nad jesiennymi wypiekami. Ostatnio była szarlotka, dzisiaj czas na śliwki. Postanowiłam zrobic z nimi tartę, której jeszcze nigdy nie robiłam. Galette czyli rustykalna tarta pieczona nie w foremce, a na blaszce, której krawędzie poprostu zawijamy na owoce. Pyszna i prosta. W mojej wersji to galette ze śliwkami i figami (w końcu jest na nie sezon) dopełniona karmelizowanymi orzechami laskowymi (też jest na nie sezon!). Efekt Was powali – aromatyczne, soczyste śliwki, cudna tekstura fig plus zapieczone karmelizowane orzechy laskowe, które nadają tarcie posmak nutelli. Pyyycha.


Samo ciasto na galette ze śliwkami możecie przyrządzić w rożnych wersjach. Jeśli chcecie wegańską wśród mokrych składników znajdzie się margaryna i odrobina zimnej wody. Ja natomiast polecam drugą wersję. Szukając najlepszego przepisu na galette trafiłam na przepis z blogu roszkoszny.pl z dodatkiem serka (koniecznie odwiedźcie ten blog, mnóstwo pyszności!). I zdecydowanie polecam Wam zrobienie poniższej wersji z masłem i serkiem kremowym (typu almette lub philadephia). Dodatek serka nada ciastu kremowości, a jego struktura będzie bardziej „listkująca się” i warstwowa niż zbita i twarda. I nie, tego postu nie sponsoruje almette 😄

Ok, do dzieła!

CZAS PRZYGOTOWANIA: 2h (w tym 1h ciasto leżakuje w lodówce 😉)
PORCJE: 1 tarta o średnicy około 25cm – w sam raz na 6 kawałków

Składniki

  • 150 g mąki orkiszowej (czubaty kubek)
  • Szczypta soli
  • 100g masła (margaryny dla wersji wegańskiej)
  • 3-4 łyżki serka śmietankowego/jogurtowego typu almette (3 łyżki letniej wody dla wersji wegańskiej)
  • 3 łyżki zmielonego brązowego cukru/syropu klonowego
  • 400g śliwek
  • 3 łyżki brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 2 figi
  • Około 20 orzechów laskowych – najlepiej takich młodych w łupinach
  • 1 łyżka syropu klonowego
  • 2 łyżki przemielonych płatków owsianych


Directions

  1. Zagniatamy ciasto. Do miski wsypujemy mąkę, szczyptę soli i zmielony brązowy cukier. Naprawdę warto go zmielić – w przeciwnym razie będziemy mieli wyczuwalne drobinki cukru w cieście. Ścieramy do mąki masło(lub margarynę) na grubej tarce i dodajemy serek(lub wodę). Zagniatamy ręką do otrzymania jednolitej masy. Zawijamy w folię i wkładamy na godzinę do lodówki.
  2. Ze śliwek wyciągamy pestki i kroimy na na ćwiartki (mniejsze możemy tylko na pół). Wsypujemy do miski, dodajemy brązowy cukier i cynamon, mieszamy. Wkładamy na 20 minut do lodówki by puściły soki.
  3. Przygotowujemy figi i orzechy. Figi kroimy na plasterki. Orzechy w miarę możliwości rownież (każdy orzech na około 4 talarki). Przy młodych orzechach dopiero co wyjętych z łupiny będzie to proste, bo są miększe od tych dojrzałych. Starsze orzechy z torebki, które mogą Wam sprawić trudność w talarkowaniu poprostu poszatkujcie na mniejsze kawałki. Orzechy wrzućcie do miski, zalejcie łyżką syropu klonowego i wymieszajcie. Płatki owsiane przemielcie na grubą mąkę i odstawcie.
  4. Ok, czas na pieczenie. Nastawiamy piekarnik na 200 stopni – u mnie z termoobiegiem. Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia. Wyjmijcie ciasto i śliwki z lodówki. Ze śliwek odlejcie sok, który puściły – najlepiej do małego żaroodpornego naczynka.
  5. Rozwałkujmy ciasto – u mnie do grubości około 4-5mm. Przekładamy ciasto na papier do pieczenia na blaszce. (Najlepiej wałkować pomiędzy dwoma kawałkami papieru, przenieść ciasto miedzy nimi na blaszkę i odkleić górny papier 😉).
  6. Na środek wysypujemy przemielone płatki owsiane. Na nie dajemy odsączone śliwki zostawiając wokół około 2-3 cm wolnego ciasta. Na śliwki wykładamy plasterki figi. Zawijamy ciasto wokół na śliwki – powinno to wyglądać mniej więcej tak:
  7. Taką tartę wkładamy na 20 minut do piekarnika. Po tych 20 minutach wyjmujemy ją na chwilę i na tarcie (na owocach przy cieście) układamy krąg z naszych orzechów laskowych w syropie klonowym. Obok tarty wkładamy naczynko żaroodporne z sokami, które puściły sliwki – cudnie nam zgęstnieją i bedą idealne do polania tarty przed podaniem. Pieczemy dodatkowe 10 minut.
  8. I Wasza galette ze śliwkami gotowa! Dajcie jej chwile ostygnąć nim zaczniecie jeść. Jeśli macie gorszy dzień dodajcie jeszcze na górę gałkę lodów waniliowych – rozpusta, ale warto! 😉