Wegańskie pierożki na parze

Zawsze uwielbiałam pierogi i chociaż pewnie żadnymi bym nie pogardziła to ruskie zawsze były na szczycie listy. Przez bardzo długi czas nie sądziłam, że jakieś inne mogą im dorównać. Dopóki pierwszy raz nie zjadłam pierożków gotowanych na parze 😉 Szybko też postanowiłam wypróbować sił w domu. Stworzyłam farsz jak dla mnie idealny – będący kombinacją tych, które najbardziej mi smakowały dotychczas. Sycący dzięki marchewce i tofu, aromatyczny dzięki grzybom mun i kolendrze. (Ten farsz świetnie sprawdzi się również w „pasztecikach” z ciasta francuskiego)   Nie opanowałam jeszcze ciasta z mąki ryżowej i tapioki – tutaj wciąż jeszcze czeka mnie kilka prób by uzyskać idealne proporcje. Dlatego dzisiaj łatwiejsza propozycja – pierożki na parze z mąki orkiszowej 🙂 Jeśli chodzi o sprzęt – ja się nie dorobiłam jeszcze sitek bambusowych 😉 (ciągle zapominam, żeby je zamówić w jakimś sklepie internetowym), więc standardowy wkład z Ikei dotychczas daje radę 😉

wegańskie pierożki na parze

PORCJE: około 25 pierożków

CZAS PRZYGOTOWANIA: 1h

SKŁADNIKI

Ciasto na pierożki na parze

  • 350g mąki orkiszowe
  • 250ml ciepłej wody
  • szczypta soli

Farsz:

  • 80g tofu
  • 2 marchewki
  • pęczek kolendry
  • mała czerwona cebula
  • 25g suszonych grzybów mun
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • łyżka soku z limonki

Sos:

  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka octu ryżowego/soku z limonki/octu winnego białego
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • opcjonalnie: szczypta płatków chilli jeśli wolicie sos na ostro
  • do podania: garść czarnego sezamu

 

INSTRUKCJE

  1. Zagniatamy ciasto: do mąki dodajemy szczyptę soli oraz wlewamy wodę. Zagniatamy ręką do uzyskania elastycznego ciasta. Przykrywamy ściereczką do czasu zawijania pierożków.
  2. Przygotowujemy farsz. Grzyby mun zalewamy wrzątkiem w miseczce i odstawiamy na chwilę. Tofu i czerwoną cebulę kroimy w drobniutką kosteczkę (3mm). Marchewkę ścieramy na tarce z grubymi oczkami. Kolendrę szatkujemy. Grzyby odcedzamy, możemy przelać zimną wodą by się nie poparzyć, i szatkujemy. Wszystko mieszamy w misce. Dodajemy sos sojowy i sok z limonki. Mieszamy.
  3. Ciasto dzielimy na dwie części. Rozwałkujemy ciasto tak, by było naprawdę cienkie, ale by się nam nie przerywało. Wykrajamy spore kółka – większe niż standardowa szklanka (ja użyłam niskiej szklanki do drinków ;)).
  4. Przygotowujemy pierogi: na każdy nakładamy łyżeczkę farszu. Są różne sposoby zaplatana pierożków – na youtubie jest mnóstwo filmików. Możecie oczywiście też je sklejać tak jak standardowe pierogi – będą tak samo dobre 🙂 Mi najłatwiej tworzy się te czworokątne – na początku składam na pół jak polskie pierogi, ale sklejam tylko po środku, i następnie krańce dociągam do środka tak by po obu stronach stworzyć dwa rożki. Ale każdy ma swoje preferencje 🙂
  5. Gotujemy na parze przez 10 minut. Nie układajcie ich zbyt blisko by się nie posklejały. Jeśli używacie tego metalowego wkładu co ja z Ikei, warto go pomiędzy partiami posmarować leciutko oliwą, by nie przywierały.