Wegańskie tartaletki z limonkowym budyniem jaglanym i malinami

Pomysł na te tartaletki chodził już za mną od dawna, ale wciąż były jakieś przeciwności: to się okazało, że nie mam foremek (a byłam święcie przekonana, że je mam!), to skończyło się masło orzechowe, to na stoisku nie było ładnych malin lub truskawek. Nie wspominając już o wszystkich wyjazdach ostatnio ślubnych, miodowych i służbowych (Dzieje się! ;)) Nareszcie jednak w zeszły weekend miałam wszystkie potrzebne składniki, narzędzia i czas, by pomysł wdrożyć w życie. I tartaletki wyszły cudnie.

tartaletki

Przepis na te tartaletki to mix moich ulubionych przepisów i składników. Spód jest na bazie przepisu na Zdrowsze ciasteczka z kawałkami czekolady, z którego po prostu wyłączyłam proszek do pieczenia i czekoladę. Pierwsze kroki w przygotowaniu kremu z budyniu jaglanego natomiast powtarzają się jeden do jednego z tymi z Zdrowego rafaello z kaszy jaglanej. I na koniec moje ulubione letnie owoce – maliny, nadające całości soczystości i lekkiej, przełamującej słodki smak kwaskowatości. Przepyszne.

CZAS PRZYGOTOWANIA: 1h 20 minut

PORCJE: 6 tartaletek

tartaletki

 

Ingredients

Tartaletki:

  • 1/4 kubka mleka migdałowego (lub innego)
  • 5 łyżek masła orzechowego
  • 1/4 kubka rozpuszczonego oleju kokosowego (lub rzepakowego, ale wtedy warto dłużej miksować cukier)
  • 1/3 kubka brązowego lub kokosowego cukru
  • 1 i 1/2 kubka mąki orkiszowej
  • szczypta soli

Limonkowy budyń jaglany:

  • 50 kaszy jaglanej
  • 2/3 dużej puszki (400ml) mleka kokosowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • starta skórka z 1/2 limonki
  • 2-3 łyżki syropu z agawy / klonowego

Dodatkowo:

  • 300g malin
  • kilka listków mięty

Directions

  1. Tartaletki: W misce mieszamy mokre składniki tartaletek: mleko, masło orzechowe i olej kokosowy. Dodajemy cukier i całość mieszamy. Jeśli używamy jeszcze ciepłego, rozpuszczonego oleju kokosowego cukier szybko się rozpuści. Jeśli już wystygł, lub korzystamy z oleju rzepakowego warto chwilę pomiksować całość przy przemielić cukier. Następnie dodajemy szczyptę soli oraz mąkę partiami i mieszamy. Może się okazać, że potrzebujecie mniej mąki ( na przykład 1 kubek lub 1 i 1/4 kubka) – dużo zależy od konsystencji waszego masła orzechowego i rodzaju użytego oleju – obserwujcie ciasto by nie było zbyt suche i wciąż dało się zagnieść w jedną kulę. gdy ją zagnieciecie owińcie ją folią i włóżcie do lodówki na pół godziny.
  2. Krem: W tym czasie możecie zacząć przygotowywać krem z budyniu jaglanego. Do małego rondelka wsypujemy kaszę jaglaną i zalewamy mlekiem kokosowym. Jeśli jest rozwarstwione (śmietanka oddzielnie, woda oddzielnie), odłóżcie 2-3 łyżki śmietanki na później by dodać je na końcu. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem przez 15 minut, a następnie już bez przykrycia przez 5 minut. Jeśli mleko za szybko wyparuje – dolejcie odrobinę. Pod koniec kasza powinna wchłonąć większość mleka, ale nie całkowicie – całość powinna wyglądać jak krem z grudkami kaszy. Odkładamy rondelek z ognia, by kasza wystygła.
  3. Tartaletki: Nastawcie piekarnik na 180 stopni. Wyjmujemy ciasto z lodówki i wykładamy palcem ciasto do foremek na tartaletki. Można je najpierw rozwałkować, ale podobny efekt uzyskacie biorąc kulkę ciasta, rozgniatając ręką na blacie i wyklejając foremkę 😉 Starajcie się by ciasto dobrze wypełniało brzegi foremki i było równej grubości na całej powierzchni (uważajcie na nadmiar ciasta w zagłębieniu między denkiem a ściankami foremki ;). Nadmiar ciasta na górze, wychodzącego ponad brzegi foremki zetnijcie nożem. Widelcem dziurkujemy ciasto na dnie foremek kilka razy. Wkładamy do piekarnika na 8-10 minut (obserwujcie by się nie przypaliły). Po 5 minutach zajrzyjcie do ciasta – jeśli za bardzo wyrasta na środku, przebijcie je wykałaczką. Wyjmujemy i odstawiamy do ostygnięcia.
  4. Krem: Gdy kasza wystygnie miksujemy ją ręcznym blenderem do uzyskania w miarę gładkiej masy. Jeśli jest za gęsta – dajemy 2-3 łyżki gęstego mleka kokosowego. Dodajemy wanilię, syrop  skórkę z limonki i mieszamy krem.
  5. Składamy tarteletki. Tartaletki po wystygnięciu ostrożnie wyjmujemy z foremek (można sobie pomóc delikatnie podważyć je z boku wykałaczką). Do każdej wkładamy hojną łyżkę kremu. Całość wykładamy malinami i dekorujemy listkami mięty. Mniam!
  6. Przechowujemy w lodówce do 2 dni.

tartaletki