Zdrowsze ciasteczka z kawałkami czekolady

Ciasteczka z kawałkami czekolady – tzw. Chocolate Chip Cookies wywołują u mnie same pozytywne skojarzenia – z wyjazdem do USA, z Potworem Ciasteczkowym i z moimi pierwszymi próbami z piekarnikiem 😉

Są idealną przekąską do kawy by na chwilę się oderwać od rzeczy do zrobienia 😉 w oryginalnym przepisie są też niestety pełne masła. Dzisiaj jednak proponuję Wam wersję lżejszą – wegańską – z olejem kokosowym i masłem orzechowym (czyli zamiast masła dawka zdrowszych tłuszczy :)). Wersja zainspirowana przepisem, który znalazłam w nowo zakupionym e-booku Paris by Vegan, jednak ze zmienionymi proporcjami, szczególnie pod kątem cukru. Zależało mi by jak najbardziej ograniczyć jego ilość, ale jednocześnie nie stracić tej charakterystycznej dla tych ciasteczek tekstury. Wydaje mi się, że się udało, ale musicie ocenić sami 😉

CZAS PRZYGOTOWANIA: 10 minut przygotowania + max 10 minut pieczenia
SKŁADNIKI (12 ciasteczek)
  • 1/4 kubka mleka migdałowego (lub innego roślinnego) jeśli takich nie pijecie możecie tez zstąpić krowim, ale zachęcam do przetestowania roślinnych 🙂
  • 5 łyżek masła orzechowego (lub migdałowego lub z nerkowców)
  • 1/4 kubka rozpuszczonego oleju kokosowego
  • 1/2 kubka brązowego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 i 1/2 kubka mąki orkiszowej, pełnoziarnistej lub pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Szczypta soli
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady pokrojonej w dość drobną kostkę (lub więcej jeśli chcecie jeszcze więcej kawałków w ciastkach)
INSTRUKCJE:
  1. Nastawiamy piekarnik na 180 stopni.
  2. W dużej misce mieszamy mokre składniki: masło orzechowej, rozpuszczony olej kokosowy, mleko, ekstrakt waniliowy i dodajemy do nich cukier.
  3. W drugiej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia i sól. Dodajemy porcjami mieszankę z mąką do mokrych składników. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
  4. Dorzucamy czekoladę pokrojoną na małe kawałeczki. Mieszamy.
  5. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy ciastka o średnicy około 5-6 cm. Zostawiamy sporo miejsca pomiędzy – ciastka urosną, a nie chcemy by się połączyły.
  6. Pieczemy 7-10 minut aż zaczną przybierać ładny złoty kolor. W moim piekarniku to zajęło 9 minut, ale obserwujcie swoje ciastka 🙂 wyjmujemy je i pozwalamy zastygnąć – nie zdejmujemy od razu z papieru – ten rodzaj ciastek potrzebuje chwili by stwardnieć po za piekarnikiem. To ok, że są trochę miękkie na początku – dzięki temu ciasteczka z kawałkami czekolady zachowają fajną strukturę w środku i nie będą suche.
  7. Zajadamy 🙂